Pokazywanie postów oznaczonych etykietą walka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą walka. Pokaż wszystkie posty

sobota, 14 stycznia 2017

Socjaldemokracja



"Buki w ogóle nie słyszały o tym, że można rosnąć zbyt gęsto. Wręcz przeciwnie, mile widziane są grupowe przytulanki, często odległość między drzewami wynosi mniej niż metr. Korony są przez to małe i ściśnięte, a wielu leśników uważa nawet, że nie wychodzi to drzewom na dobre. Z tego powodu rozdzielają je wycinkami, czyli usuwają jakoby nadmiarowe. Jednakże moi koledzy po fachu z Lubeki ustalili, że las bukowy rosnący w dużym zagęszczeniu jest produktywniejszy. Zauważalnie zwiększony roczny przyrost biomasy, zwłaszcza drewna, dowodzi zdrowia leśnej gromady. Widać wspólnymi siłami da się optymalnie rozdzielić składniki pokarmowe i wodę między wszystkich zainteresowanych, tak że każde drzewo może osiągnąć maksimum możliwości. Jeżeli "pomaga" się poszczególnym okazom pozbyć się rzekomej konkurencji, to pozostałe drzewa stają się pustelnikami. Próby nawiązania kontaktów z sąsiadami trafiają w próżnię, bo przecież są już tam tylko pniaki. Każdy działa na własną rękę, bez ładu i składu, przez co dochodzi do znacznych różnic w produktywności. Niektóre osobniki jak oszalałe prowadzą fotosyntezę, tak że cukier aż się pieni. Rosną przez to lepiej, są w dobrej kondycji, ale jednak nie żyją szczególnie długo. Miarą dobrostanu drzewa jest bowiem dobrostan otaczającego go lasu. A tutaj przecież rośnie także wielu przegranych. Słabsi, których dawniej wspierali silniejsi towarzysze, od razu znaleźli się na gorszej pozycji. Niezależnie od tego czy powodem ich słabości jest stanowisko, na którym rosną, i brak składników pokarmowych, przejściowe dolegliwości czy też wyposażenie genetyczne, będą teraz łatwym łupem dla owadów i grzybów. Czyż jednak nie o to chodzi w ewolucji - o przetrwanie jedynie najsilniejszych? Słysząc takie pytanie, drzewa tylko potrząsnęłyby głową, czy raczej koroną. Ich dobrostan zależy od całej społeczności i gdy znikają te rzekomo najsłabsze, wówczas giną także pozostałe. Las traci zwartość, gorące słońce i porywiste wiatry mogą teraz hulać aż do samej ziemi i zmieniać wilgotno-chłodny klimat. Silne drzewa również parokrotnie w ciągu życia zapadają na różne choroby i w takiej sytuacji są zdane na wsparcie słabszych sąsiadów. Jeśli ich zabraknie, wystarczy nieszkodliwe porażenie owadami, żeby przypieczętować nawet los gigantów."

"Sekretne życie drzew"
Otwarte
Kraków 2016

piątek, 20 lutego 2015

Wrzody





"Nie bój się wrogów - w najgorszym razie mogą cię zabić. Nie bój się przyjaciół - w najgorszym razie mogą cię zdradzić. Strzeż się obojętnych - nie zabijają i nie zdradzają, ale za ich milczącą zgodą mord i zdrada istnieją na świecie."

"Wrzód faszystowski zniknie z oblicza ziemi dopiero wówczas, kiedy zostanie rozbita zmowa obojętnych, kiedy tysiące ludzi przestaną okazywać pomoc katom samym faktem swej neutralności"

Bruno Jasieński
"Zmowa obojętnych"

środa, 16 lipca 2014

Księga znaków



"Artysta jest twórcą piękna.
Objawić sztukę, ukrywać artystę - oto cel sztuki.
Krytykiem jet ten, kto swe własne marzenia piękna umie w odmiennej wyrazić formie, nowy im nadać kształt.
Zarówno najwyższa, jak najniższa forma krytyki jest pewnego rodzaju autobiografią
Kto w pięknie odnajduje sens brzydki, jest zepsutym, wcale nie będąc czarującym. To błąd.
Kto w pięknie odnajduje sens piękny, posiada kulturę. Ma przyszłość przed sobą.
Wybrani są ci, dla których piękno posiada wyłącznie znaczenie piękna.
Nie ma książek moralnych lub niemoralnych. Są książki napisane dobrze lub źle. Nic więcej."

Oscar Wilde
"PORTRET DORIANA GRAYA"
Państwowy Instytut Wydawniczy
Warszawa 1976

środa, 25 grudnia 2013



"Flips był z pewnością inteligentnym pawianim młodzieńcem. W mgnieniu oka rozwiązywał zawiłe testy stawiane mu przez francuskiego zoologa, profesora J.C.Fady'ego. Aż pewnego dnia stała się rzecz straszna.
Otwarły się drzwi jego klatki i wsunięto przez nie Hugona, obcego pawiana. Zwierzę wprawdzie bardzo głupie, ale też bardzo muskularne. Niebawem doszło do ostrej bijatyki i strażnik musiał rozdzielić walczących, aby uratować Flipsa od okrutnego poturbowania.
Następnego dnia rozpoczęto zdumiewające doświadczenie. Flipsa i jego krzepkiego wroga Hugona umieszczono w sąsiadujących klatkach. a oddzielały ich tylko pręty przegrody. Eksperymentatorzy powtórzyli z Flipsem wszystkie testy inteligencji, które młody pawian zawsze tak dzielnie pokonywał. 
Otóż Flips nagle reagował tak, jak gdyby był jeszcze głupszy od wyjątkowo durnego Hugona. Gdy natomiast zasuwano firankę między dwiema klatkami i Flips nie czuł się już obserwowany przez Hugona, znowu błyszczał swoimi znakomitymi wyczynami intelektualnymi. Jednakże z chwilą, gdy firankę odsuwano, rozum Flipsa zdawał się jakby zablokowany - pomimo, że przecież przed atakiem chroniła go krata.
Sama więc obecność silniejszego pod względem fizycznym "kolegi" powodowała u pawiana taki stres, że ów naprawdę mądry Flips zmieniał się błyskawicznie w kompletnie ograniczone zwierzę. Stres wywołany lękiem przed fizyczną przemocą ogłupia i obezwładnia zdolności umysłowe małpy. 
Ludzie w stanie lęku reagują podobnie (...) Jeżeli stres trzyma w szachu żywą istotę przez czas dłuższy albo też często się powtarza, obserwujemy przedziwne wręcz formy głupoty, a także inne, gorsze jeszcze objawy."
"REGUŁA PRZETRWANIA"
Państwowy Instytut Wydawniczy
Warszawa 1982